Michał Seweryn (Tyskie Browary Książęce) – dwa razy w poprzednim tygodniu widzieliśmy na Rapidzie zarówno Tyskie, jak i ich reprezentanta Michała Seweryna. Pierwszy bój, z Golden Team gracz ten rozegrał w polu, tradycyjnie dokładając sporej wielkości cegiełkę do wygranej nad liderem tabeli. Dużo większą jednak rolę w swojej drużynie odegrał on dzień później, kiedy to jako zastępca Piotra Kowalczyka między słupkami zastopował mistrzowski Krysław. Czyste konto to głównie jego zasługa, umiejętność gry na każdej możliwej pozycji zaowocowała jakże cennym (ale i trudnym do wywalczenia) zwycięstwem 1-0.

Łukasz Guzy (AC Bogucice) – bardzo dużo ciężkiej pracy w każdej możliwej formacji, podczas niewygodnego boju z Grupą Zarmen. To właśnie Guzy był najbardziej aktywnym zawodnikiem Bogucic, które wyraźnie nie potrafiły zdominować skutecznie odgryzającego się przeciwnika. Wiele akcji udało się zastopować właśnie dzięki „Guzikowi”, który w sposób niewidoczny, lecz bardzo efektywny naprawiał błędy w ustawieniu swoich kolegów. W ofensywie za to był motorem napędowym większości akcji, efektem czego kluczowy wkład w jakże cenne zwycięstwo.

Ryszard Zając (OldStars Team) – najlepszy zawodnik OldStars Team, w bodaj najważniejszym dla beniaminka meczu tego sezonu. Na tym etapie rozgrywek, to właśnie Kraken był najpoważniejszym rywalem do uniknięcia degradacji; dzięki ponadprzeciętnej grze Zająca udało się jednak oddalić widmo spadku. Bardzo równe, rozegrane na wysokim poziomie 50 minut w jego wykonaniu było jak powiew świeżego powietrza, a dwa strzelone gole wydatnie wpłynęły na finalne rozstrzygnięcia. Poza niezłą skutecznością, zawodnik ten zaprezentował wiele „małych”, ale niezwykle istotnych zagrań, bez których nie byłoby mowy o odwróceniu losów tego przez długi czas nie układającego się po myśli OldStarsów widowiska.

Paweł Pisarczyk (Energia United) – pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Energii United to w największym stopniu pokłosie doskonałej postawy Pawła Pisarczyka podczas boju z FC Siemce. Fundament gry ofensywnej ekipy Marcina Mandery, przez całe 50 minut okazał się dla przeciwnika nieuchwytnym celem. Bardzo wszechstronna gra nie ograniczała się tylko i wyłącznie do finalizacji. Wiele przecinających linię obronną podań kreowało sytuacje kolegom, a i sam Pisarczyk nie miał większych kłopotów z aż pięciokrotnym wpisaniem się na listę strzelców.

Dawid Lenert (Kraken Team) – najaktywniejszy zawodnik ofensywny Krakenu dwoił się i troił, aby w ostatnich meczach rundy zasadniczej odwrócić złą kartę swojej drużyny i przywrócić jej realną nadzieję na uniknięcie ekstraligowej degradacji. Bardzo wysoka forma w grze „do przodu” właśnie w osobie Dawida Lenerta pokładała nadzieje kolegów z drużyny, lecz pomimo iż nie zawiódł on oczekiwań – nie udało się ani starcia z Lionsami, ani z OldStars Team zakończyć po myśli outsidera. Łącznie cztery zdobyte bramki okazały się kroplą w morzu potrzeb, lecz nie zmienia to faktu, iż gracz ten udowodnił, że  aktualnie potrafi w pojedynkę rozmontować każdą defensywę ekstraligowych przeciwników.

Daniel Wieczorek (Pryzmat Zabrze) – bohater Pryzmatu Zabrze w zaskakująco trudnym i wymagającym pojedynku ze Śląskiem Katowice. To właśnie Wieczorek wyciągnął faworyta z nie lada kłopotów. Jeszcze na niecałe dwie minuty przed końcem zabrzanie przegrywali jedną bramką, by dzięki dwóm trafieniom swojego lidera rzutem na taśmę odwrócić losy tego pojedynku. Klasę napastnika poznaje się właśnie w takich momentach. Zimna krew i umiejętność finalizacji nawet najmniej dogodnej sytuacji w wykonaniu „Messiego Ligi RED BOX” raz jeszcze dała o sobie znać, dzięki czemu jego zespół nadal goni liderujących tabeli 1A zawodników AC Bogucice.